Św. Tomasz More

Św. Tomasz More

Czy możliwe jest zwycięstwo nad złem ? Kiedyś nawet chrześcijanie nie wierzyli, że można przezwyciężyć niewolnictwo, analfabetyzm itd. Sądzili, że tak być musi. A jednak znaleźli się odważni, którzy podjęli trudną walkę z istniejącym złem i zaczęli je stopniowo przezwyciężać. Wśród nich byli także chrześcijanie. Dostrzegali zło w ówczesnym świecie, a nawet w Kościele, i wydali mu walkę.

W sztuce pt. „Oto głowa zdrajcy” autor ukazuje postać Tomasza More (czytaj : Mor), zwanego też Morus, który poprzez walkę ze złem dążył do odnowy świata i Kościoła. Kim był Tomasz More i co on uczynił ? — Tomasz More był Anglikiem. Żył w 16 wieku w dobie humanizmu. Sam był wybitnym humanistą i wiernym synem Kościoła. Pierwszy raz spotkał się More z nauką i z ideałami humanizmu w czasie pobytu na dworze kardynała Mortona, kanclerza i doradcy króla. Prawdopodobnie Morton był tym, który podsunął myśl, aby młodego Tomasza wysłać na studia do Oxfordu, gdzie rozwijały się nauki humanistyczne. Tam Tomasz poznał język włoski i łacinę, język grecki, hebrajski, chaldejski i arabski. Studiował filozofię starożytną. Zainteresował się filozofią Wschodu. Znał też filozofów chrześcijańskich, jak np. św. Tomasza z Akwinu.
Był uczonym i wybitnym mężem stanu, dlatego powierzano mu różne urzędy w państwie. Nie schlebiał jednak królowi, lecz przeciwnie, gdy zaszła potrzeba, wytykał mu błędy. Mimo to król go cenił i zanim uczynił go swoim kanclerzem, dał mu wysoką pensję. Morus jednak wzbraniał się ją przyjąć, aby się nie uzależniać od króla i nie stracić zaufania u obywateli.
Gdy przed Sąd Królewski przyprowadzono 411 więźniów, mężczyzn, kobiety, dzieci trzynastoletnie, ponieważ nawiązywali kontakt z obcymi kupcami, wtedy More na kolanach prosił Henryka VIII o łaskę dla nich. Król wysłuchał tych próśb i wyroki śmierci wykonano tylko na trzynastu osobach.
Jako kanclerz Tomasz widział z bliska postępowanie króla. Nie wszystko mu się podobało. Tak o tym pisał :
,,Członkowie parlamentu wiedzą, że zostali wybrani dla ludu ; król mniema, że ludzie są na to, by on mógł rządzić. Kanclerz uważa, że naczelnym obowiązkiem władców powinna być troska o dobrobyt społeczeństwa, o dobrobyt rządzonych, a nie rządzących”. ,,Cześć i bezpieczeństwo władcy — mówi — polega raczej na bogactwie poddanych niż na jego własnym. Ludzie obierają go po to, aby dzięki jego trudom i staraniom sami mogli żyć w pomyślności, zabezpieczeni od wszelkich krzywd”.
Tomasz More żył w czasach, kiedy władcy stale prowadzili wojny. A przecież narody, którymi rządzili, były chrześcijańskie. Tomasz More tak to oceniał :
„Władcy przeważnie chętniej zajmują się sprawami wojennymi, a ja się na nich nie znam i nie chcę się z nimi zaznajamiać ; lekceważą zaś oni pożyteczne umiejętności, od których zależy utrzymanie pokoju, gdyż o wiele więcej troszczą się, aby zdobyć dla siebie nowe obszary, niż żeby rządzić tym, co mają”.
Zdumienie w nas budzą również postępowe poglądy społeczne i gospodarcze Tomasza More. Oto król oficjalnie ogłosił, że mienie jego poddanych jest jego własnością i że w jego interesie leży, aby poddani posiadali jak najmniej. More odpowiedział na to w swojej książce pt. ,,Utopia” :
,,Mylą się ci, którzy sądzą, że ubóstwo poddanych jest najlepszym zapewnieniem pokoju. Gdzież bowiem można spotkać więcej bójek niż między żebrakami ?… Wreszcie jacy ludzie porwą się śmielej do wywołania powszechnego zamętu, do rewolucji, jeżeli nie ci, którzy mogą przy tym coś zyskać, bo sami nie mają nic do stracenia ? Taki król, który… obywateli nie potrafiłby inaczej utrzymać w posłuszeństwie jak przez ucisk, grabież i konfiskatę mienia — taki powinien by raczej zrzec się tronu. Godność królewska wymaga, aby sprawować rządy nie nad żebrakami, lecz nad ludźmi zamożnymi i szczęśliwymi… Jeśli jeden człowiek opływa w przyjemności i rozkosze, podczas gdy wszyscy dookoła pogrążeni w nędzy jęczą i płaczą — nie jest królem, lecz dozorcą więzienia”.

Tomasz dostrzegał także wyzysk, jaki panował w Anglii. Bogacze zabierali biednym ich własność, którą zajmowali od stuleci. Wielotysięczne tłumy wydziedziczonych chłopów tułały się po drogach, bezskutecznie poszukując zatrudnienia. Bezrobotni stawali się włóczęgami, żebrakami umierającymi z głodu albo złodziejami i rozbójnikami. Ponieważ w tym czasie nie było jeszcze stałej policji, wykrycie przestępstwa nie było łatwe. Schwytanych jednak karano bardzo surowo, np. za kradzież chrustu w lesie, owoców i zboża z pola groziła kara śmierci. Tomasz More pisze, że „włóczęgów wieszano wszędzie, nieraz po dwudziestu na jednej szubienicy, a mimo to roiło się od nich niestety w całej Anglii”. Według niepełnych obliczeń za Henryka VIII za kradzież powieszono około 72 tys. osób.

Tomasz More widząc krzywdę chłopów, wzywał króla, bogatych lordów i rząd : „Pohamujcie samolubstwo bogaczy, nie pozwólcie im skupywać gruntu i mieć w swym ręku jakby monopol… Wymyślają oni wszelkie sposoby i podstępy, przy pomocy których mogliby zapewnić sobie bezpieczne posiadanie nieuczciwie zdobytego majątku… Po drugie chcą oni dla swoich interesów wyzyskiwać wszystkich biednych i jak najtaniej opłacać ich pracę i wysiłki”. Tomasz More. piętnował nie tylko wyzysk biednych, chciwość bogaczy, ubieganie się o    zaszczyty, ale i nie kończące się spory religijne pomiędzy chrześcijanami różnych Kościołów. Walczył o równość i braterstwo. Piętnowanie zła i walka o słuszne sprawy przysparzały mu wrogów, a w końcu doprowadziły do tego, że More został skazany na śmierć przez ścięcie głowy. Nie uląkł się śmierci. Swoje życie oddał, aby pokonać zło, które narastało wśród ludzi. Słusznie Erazm z Rotterdamu pisze o nim : „More był największym w państwie obrońcą i opiekunem biednych i uciśnionych”. Życie i działalność Tomasza More podobały się Bogu. Za jego wstawiennictwem Bóg darzył ludzi łaskami, a Kościół ogłosił go świętym.
Takim człowiekiem był Tomasz More. Wielki humanista i wspaniały chrześcijanin. Pamiętał o tym, że na chrzcie i bierzmowaniu zobowiązał się walczyć ze złem ; walkę tę prowadził do końca. Wierzył, że w ten sposób przyczynia się do chwały Boga i niesie ulgę ludziom. Na pewno chciał w ten sposób zapewnić zbawienie sobie i drugim.

■    Pomyśl:

Jesteś ochrzczony, a może już i bierzmowany. A więc ty masz obowiązek walczyć ze złem. Czy wierzysz w ostateczne zwycięstwo nad złem ? Czy w chwilach niepowodzenia ogarniało cię uczucie zniechęcenia ? Może spotkałeś takich ludzi, nawet chrześcijan, którzy uważają, że zła nie da się przezwyciężyć.
Na szczęście żyją i dzisiaj tacy ludzie, którzy wierzą, jak Tomasz More, że zło można przezwyciężyć, ale trzeba z nim walczyć, a niekiedy trzeba umieć poświęcić i własne życie.
Czy do tych ludzi chcesz i ty należeć ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *