Dag Hammarskjold

By | Maj 19, 2015

W służbie pokoju – Dag Hammarskjold

Prasa, radio, telewizja podają codziennie wiadomości o walkach między ludźmi, które toczą się w jakimś punkcie naszego globu. ,,Ciągły niepokój na świecie, wojny i wojny bez końca” — mówią słowa piosenki. Skłócona ludzkość wciąż tęskni za pokojem. Tej właśnie sprawie ma służyć Organizacja Narodów Zjednoczonych, której członkami są dziś prawie wszystkie kraje świata.

W 1953 roku na stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ został jednomyślnie wybrany szwedzki dyplomata Dag Hammarskjold. Przyjął tę funkcję, ale do swojego przyjaciela tak powiedział : „Musiałem przyjąć, chociaż to ciężkie. To był mój obowiązek”. Jako zasadę swojego życia przyjął to, co napisał w dzienniku :
„Obezwładnić śmierć. To idea, której służysz. Idea, która musi zwyciężyć, jeśli ludzkość ma nadal istnieć. Ta idea żąda twej krwi. To tej właśnie idei masz pomóc do zwycięstwa ze wszystkich sił swoich. Wiedząc to, powinieneś z łatwością zdobywać się na uśmiech, gdy będą krytykować twoje decyzje, wyśmiewać przejawy « idealizmu » i na śmierć skazywać to, czemu poświęcasz swoje życie”.

Tej idei był wierny do końca. Aż dziwiono się, jak ten człowiek, z natury nieśmiały, pracuje nad rozwiązaniem aktualnych problemów. Wszędzie, gdzie tego wymagała „sprawa”, był obecny, napominał, był gotów służyć pomocą i radą.

Jest obecny podczas kryzysu na Bliskim Wschodzie w 1955 i 1958 roku. W 1959 roku stara się rozwiązać kryzys w Laosie. Wysyła tam reprezentanta ONZ. Odwiedza w roku 1960 Unię Południowej Afryki, gdzie usiłuje przekonać tamtejszy rząd o szkodliwości dyskryminacji rasowej. Zdaje sobie dobrze sprawę z tego, że samo rozwiązanie już zaistniałych konfliktów nie wystarcza, ale trzeba zapobiegać nowym konfliktom i starać się o umocnienie pokoju na świecie. Dlatego odbywa szereg podróży i rozmów z przywódcami narodów. Wielokrotnie przybywa do stolic krajów Bliskiego Wschodu. W 1959 roku odwiedza kraje południowo-wschodniej Azji. Składa wizyty i w innych krajach. W 1956 roku przybywa również do Polski.

W roku 1960 wstrząsa światem wiadomość o nowym konflikcie, o bratobójczej wojnie w Kongo. Sekretarz Generalny odtąd często interweniuje w obu stolicach kongijskich. Ale mimo wysiłków ONZ konflikt zaostrza się. Podczas jednej z jego pokojowych podróży wydarzyła się katastrofa. Samolot wiozący Sekretarza Generalnego ONZ rozbił się w puszczy, 10 kilometrów od celu podróży.

„Jeśliś dał wszystko, prócz życia, wiedz, że dar twój jest niczym” — zapisał kiedyś w swoim dzienniku. Jego ofiara na rzecz pokoju na świecie była całkowita. Nie oszczędził nawet swojego życia. W dowód uznania jego pracy na rzecz pokoju w 1961 roku Akademia Szwedzka przyznała mu pośmiertnie pokojową nagrodę Nobla.

Przy zwłokach Daga Hammarskjolda, leżących obok szczątków samolotu, znaleziono książeczkę Tomasza a Kempis ,,0 naśladowaniu Chrystusa”. Wkrótce potem ukazał się drukiem jego dziennik duchowy, w którym zapisywał swoje myśli, wydany przez przyjaciela. Przetłumaczony został na wiele języków. Między innymi ukazało się wydanie polskie, zatytułowane „Drogowskazy” (Kraków 1967). Wtedy świat dowiedział się, skąd ten człowiek, naukowiec, ekonomista, polityk, filozof i poeta czerpał moc i siłę do przezwyciężenia wszelkich trudności i wytrwałej walki o pokój. Ów protestant był człowiekiem głęboko wierzącym. Wzruszające są jego modlitwy do Boga :

„Oby wszyscy mogli Cię widzieć — także i we mnie, obym mógł przygotowywać drogę do Ciebie,
obym mógł dziękować Ci za wszystko, co mnie spotyka, obym mógł przy tym nie zapominać o potrzebach innych ludzi.
Ogarnij mnie swoją miłością, tak, jak chcesz, bym ja ogarnął nią wszystkich.
Oby wszystko, co jest we mnie, obrócić się mogło ku Twej chwale i obym nigdy nie zaznał rozpaczy.
Bo jestem pod Twoją ręką, a w Tobie jest pełnia sił i dobroci.
Jestem «Twój» — bo Twoja wola jest moim przeznaczeniem, ofiarowany — bo moim przeznaczeniem jest, byś mnie użył i zużył według Twojej woli”. Wielu z nas zawstydza Dag Hammarskjóld głębokim rozumieniem słów Modlitwy Pańskiej. Mówią nam o tym słowa z jego dziennika :
„Święć się imię Twoje — nie moje,
Przyjdź Królestwo Twoje — nie moje,
Bądź wola Twoja — nie moja.
Obdarz nas pokojem z Tobą, pokojem z ludźmi, pokojem wewnątrz nas samych i wyzwól nas od lęku”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *